26 lutego 2013

o88. Internet

Mój ulubiony temat, odkąd go nie mam ;) Nie, oczywiście, że aż tak zdesperowana nie jestem. I nie będzie to notka o moim żałosnym miauczeniu, że go nie mam i czekam na tego nie-miłego pana, który MOŻE (czyt. jak mu się zachce) zakręci anteną i zobaczy, czy u mnie będzie zasięg, ale o moim małym marzeniu. Internetowym. 
Wszyscy, którzy znają mnie trochę lepiej, wiedzą, że gram na PBFach, że pisałam (nagminnie kazałam im czytać ;)), że zawsze chciałam to jakoś ciągnąć, cokolwiek, bo okazało się, że jednak bez tego żyć nie umiem. Gram od ponad pięciu lat, w październiku minie sześć, przerwę miałam od matur trochę po początek studiów. Natomiast piszę, właściwie pisałam od co najmniej drugiej klasy gimnazjum, bo wtedy już publikowałam, pozdro Ashlee, moja pierwsza postacio ever <3 No i właśnie, tyle czasu w siedzę, że nawet jeśli nie opowiaduję się i nie pbfuję to myślę o tym, chcę coś robić i wgl. Najgorsze jest to, że chęci dużo, a mało robienia;c A jak ktoś się znajdzie do pomocy i obiecuje, że na sto procent to potem i tak wychodzi dupa (pozdro analizy rpg, zebrałam cały zespół i o, jedna notka, czy kilka  for, które stoją i tylko czekają na czarodziejskie rączki graczy). Przyzwyczaiłam się, ale nadal czuję pustkę, od kiedy nie gram i nie piszę, chciałabym coś mieć, swojego, coś tworzyć, najlepiej coś dalej związanego z forami, czy blogami. Chociaż te pierwsze są mi bardziej  bliskie. No i ciągle są, istnieją, tyle generacji for, że jestem emerytem w tym ;) Ciężko mi się piszę, bo właściwie narzekam, że chcę cos tu robić, a nic nie idzie do przodu. Zero pomysłu, zero ludzi. Lubię pracować w zespole, więc to normalne, że chce ludzi, ale jak ostatnio  profesor powiedział 'jak sam nic nie zrobisz to nic z tego nie będzie' i true story. Moze się odważę coś zrobić i pokazać światu, się okaże, nie wiem, co to będzie, ale wymyślę. Na razie z Ems będę dopracowywać inthemiddle.


...



peace&love,
Joy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz