4 kwietnia 2013

o89. Mam!


O! Mam internet, dwadzieścia giga. Niestety, spółka z ojcem, ale jest. Nawet działa. Nie jest to super, osom, wgl cud, miód i orzechy, ale jest!
Chociaż nie wiem po co mi on, skoro mnie prawie w domu nie ma ;c Studia, studia, studia. Najchętniej wyszłabym z tego bagna, wyjechała i miała w dupie wszystko, nawet jeśli miałabym tyrać trzy razy bardziej. 
Bo teraz o moje, zarobione dwie stówki muszę się prosić. Tak, wiem, że nie ma kasy, ale potrzebuję butów, w przeciwieństwie do mojego brata, który swoich malinek, jogurcików i innych smakoszy nie ;)

peace&love, 
Joy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz