21 czerwca 2013

o92. IDK

Nie mam pomysłu na tytuł. Może wymyślę w trakcie?
Dawno nie pisałam, ani nie miałam czasu, ani weny, ani chęci. Strasznie żałuję,
że rzadko piszę, bo tyle się dzieje. Częściej chyba pisałam na onecie, ale wtedy okres
był inny. 
Ale...ale teraz znalazłam chwilę i piszę! Pisząc o rybach, miałam nadzieję, że zaliczę
-z wielkim bojem
u doktorka, ale udało się. Niestety inżynieria mi została na ostatni piątek. Tak jak dwa inne rzeczy, w tym ustny egzamin. Też z inżynierii, gwoli wyjaśnień. 
Dużo się zmieniło. Chaos wszędzie, w życiu, w sercu, we mnie. Za dużo ludzi, za mało czasu, niewiele
do roboty. Brakuje mi spontaniczności, chęci do zrobienia czegoś. Sesja wypluła mnie
z życia, tak samo jak Ty. Jedyny plus ostatniego miesiąca, że Maluch wrócił. Git jest.
Ma romans z kryminałem, ale ujdzie :)) 
Jak w końcu się ogarnę to coś w końcu napiszę na temat. 

Peace&love,
Joy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz